Wątek: Mucha na nizinach  (Przeczytany 6123 razy)


Kamil67

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 68
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« dnia: Październik 18, 2012, 12:06:41 pm »
W tym sezonie chciałbym połowić na sztuczną muszkę w typowo mazowieckiej scenerii. Czy ma ktoś doświadczenie w połowie na muchę: kleni, jazi, płoci, wzdręg, a może nawet i boleni. Podczas upalnego lata zdarzało mi się poławiać całkiem sensowne ryby na białe robaczki niemal tuż pod powierzchnią wody - czy jest zatem sens brać się za sztuczną muchę w przypadku połowów ryb karpiowatych na nizinach?

radziassu

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 22
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 04, 2012, 01:40:18 pm »
Bardzo ciekawy post:) Skoro można łapać klenie, bolenie, jazie, a nawet dorodne płocie i krąpie na spływającego z nurtem konika polnego, to czemu nie spróbować łapać tych ryb podczas letniej kanikuły metodą sztucznej muchy?! Myślę, że warto spróbować tej metody, bo może się ona okazać przysłowiowym strzałem w dziesiątkę:)

Tomek99

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 36
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 11, 2012, 05:56:47 pm »
Ja próbowałem łapać na suchą muchę wzdręgi na jeziorze, ale bez większych rezultatów:( Delikatne położenie sznura na wodzie nie jest łatwe. Złapałem co prawda kilka rybek głównie uklei i małych wzdręg, jednak większe sztuki płoszyły się od uderzenia sznura o wodę. Na pewno ta metoda może dać wiele przyjemności, ale nie jestem do niej przekonany.

Kamil67

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 68
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 21, 2012, 10:01:28 pm »
Ja jestem jednak zdeterminowany i postaram się w nadchodzącym sezonie pomachać trochę nad Wisłą i złapać trochę kleni, jazi, jelców... właśnie na sztuczną muszkę. Myślę, że ta metoda może być strzałem w 10:)