Wątek: Wyprawa do Szwecji sierpień 2016  (Przeczytany 3014 razy)


Patryk

  • Global Moderator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 41
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« dnia: Wrzesień 15, 2016, 01:35:16 pm »
W tym poście opiszę swoją wyprawę do Szwecji jaką odbyłem z kolegą w dniach 24-31.08.2016.
Wyprawa została całkowicie zaplanowana i zorganizowana przez nas, bez pomocy biur organizujących wyprawy wędkarskie. Od razu nasuwa się pytanie dlaczego tak zrobiliśmy. Generalnie największy wpływ miała chęć niezależności od grupy, miejsca oraz to że nie zaplanowaliśmy wyprawy z wyprzedzeniem i oferta biur wydawała nam się ograniczona (brak miejsc).
A więc zaczynamy :)

Punktem wyjścia był zakup biletów na prom. W związku z sytuacją osobistą kolegi przekładaliśmy ten moment wielokrotnie, do tego stopnia, że kupiliśmy bilety na około 2 tygodnie przed wyjazdem co skutkowało wyższym kosztem biletów. Bilety zamówione odpowiednio wcześniej mogą kosztować o kilkaset złotych mniej. Poniżej dane kosztów związanych promem.




Dla porównania screen z wstępnej rezerwacji biletów robionej pod koniec kwietnia na prom w lipcu. Jak widać cena jest niższa.




Jak już mieliśmy zakupione bilety zaczęliśmy szukać miejsca do wędkowania. Tak jak pisałem wcześniej zgłosiliśmy się do biura organizującego wyjazdy ale w związaku z dość ograniczoną ofertą zdecydowaliśmy sami znaleźć miejsce. Oczywiście warunkiem koniecznym jest znajomość języka angielskiego ;). W związku z tym, że ja byłem już raz w Szwecji i Norwegii w 2010 roku (opiszę to w oddzielnym artykule) wiedziałem mniej więcej czego można się tam spodziewać ale znalezienie czegoś samemu to całkowicie inna para kaloszy :).
Założenie było takie aby znaleźć miejsce oddalone o 200-300km od Karslkrony  ponieważ prom cumował w porcie około 19:30 chcieliśmy być na miejscu najdalej do północy.

Jak szukaliśmy

Pierwsze kroki to oczywiście google maps. Wpisaliśmy Karlskrona i przeszukując mapę patrzyliśmy czy nie ma gdzieś oznaczonych miejsc. Pierwsze na co trafiliśmy w miarę szybko to jezioro Åsnen.
Jest ono bardzo duże więc w jego okolicach jest mnóstwo domków do wynajęcia.
Jednym z miejsc jakie znaleźliśmy był  Getnö Gård http://www.getnogard.se/en/.
Wysłałem zapytanie, dostałem ofertę i byłem szęśliwy, że tak łatwo i pięknie wszystko idzie. Równocześnie zaczęliśmy szukać opinii na naszych stronach na temat tego jeziora i niestety nie były one zbytnio pochlebne. W dużym skrócie można napisać, że jest tam spora presja w tym osób z Polski oraz jezioro jest dość płytkim zbiornikiem. Wszystko to stworzyło w naszych głowach duży znak zapytania co do tego miejsca do tego stopnia, że podziękowaliśmy za ofertę. Nie oznacza to oczywiście, że nie można tam konkretnie połowić. Po prostu nie było to miejsce dla nas.

Dalej na północ

Jezioro Åsnen jest położone w odległości około 100km od Karlskrony także naturalnym ruchem z naszej strony było przesunięcie poszukiwań dalej na północ.
Obaj z kolegą lubimy niewielkie jeziora, więc skupiliśmy się teraz na możliwości łowienia nie na jednym ale na kilku mniejszych akwenach. Oczywistym było to, że będzie jeszcze  trudniej ze znalezieniem nie jednego ale kilku miejsc dogodnych, z łódkami etc. W związku z tym padła decyzja, że awaryjnie bierzemy ze sobą ponton oraz silnik elektryczny.

Po kilku dniach bezowocnych poszukiwań znaleźliśmy kolejne miejsce, które wyglądało bardzo zachęcająco i jak się okazało później na nie padł nasz wybór.

Movänta Camping  http://www.movantacamping.se/

Jest to kamping położony nad jeziorem Försjön niedaleko miejscowości Eksjö. Kamping posiada około 80 miejsc kampingowych, kilka domków oraz sprzęt pływający do wynajęcia. Wysłaliśmy zapytanie o wolne domki i szybko dostaliśmy informację że są wolne 19m2 oraz 26m2 z łazienką oraz aneksem kuchennym. Piszę o tym ponieważ wiele ofert jakie znaleźliśmy wcześniej było w pięknych miejscach oddalonych od głównych dróg co skutkowało tym, że np. prąd był tylko z panelu słonecznego, wychodek na zewnątrz a woda zimna. Oczywiście takie warunki też nie są złe ale tym razem ze względów związanych z pracą potrzebowaliśmy lepszego kontaktu ze światem zewnętrznym.

Ceny

Zdecydowaliśmy się na domek 26m2, który miał pokój z aneksem kuchennym i łóżkiem oraz oddzielny pokój z 2 łóżkami. Różnica w cenie nie była duża a te kilka m2 zawsze się przyda zwłaszcza, że okazało się, że jest już po sezonie i co 7 noc jest gratis :)
Cena domku to 580 SEK za dobę więc za 7 nocy zapłaciliśmy 3480 SEK co dało nam koszt około 800 PLN na osobę za zakwaterowanie co wg mnie jest ceną bardzo atrakcyjną.
Dodatkowym kosztem jest pościel za 50 SEK od kompletu oraz jak się nie chce sprzątać przed wyjazdem to 500 SEK – my posprzątaliśmy  ;).
Wynajem łódki to koszt 150 SEK za dobę lub 25 SEK/h. Zezwolenia wędkarskie to koszt 200 SEK za tydzień lub 50 SEK za dobę. W porównaniu do polskich wód i ich zasobności to koszt zezwoleń jest bardzo niski.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2016, 05:47:29 pm wysłana przez Patryk »

Patryk

  • Global Moderator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 41
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 15, 2016, 05:24:31 pm »
Wyniki

Jak na koniec sierpnia były nie najgorsze :P Niestety trafiliśmy na bardzo gorący okres z 30 stopniami przez pierwsze 2 dni naprawdę z rybami było ciężko.
Na początku zaczęły się okonie, brały z płytkiej wody ok 1-2m. Ryby miały od 15 cm w górę. Przynęty jakie najczęściej skutkowały to nieduże obrotówki typu coca cola lub mepps black fury. Szczupaki w pierwszych dniach także atakowały tylko obrotówki lub wahadłówki typu złota alga w rozmiarze 2-3. Patrząc na to ile sprzętu wzięliśmy ze sobą można powiedzieć, że spokojnie można było spakowac się w jedno małe pudełko :D.

Pierwsze okonie




Szczupak 70 cm wieczorem pierwszego dnia na coca cole rozmiar 1 bez przyponu na żyłce 0,20mm z wody o głębokości 1m do tego zaplątany o konar. Cud że udało się go wyjąć :D




Szczupak 66 cm wieczorem z zatoczki o głębokości 2-3m na miedzianą algę 3




Największy szczupak wyjazdu 80 cm złota alga 3 woda około 2m. To był najlepszy dzień bo wtedy złowilśmy 15 sztuk w około 1-2h.



Szczupak 73 cm z jeziora Stora Bellen - tam mieliśmy 1 dniowy wypad, który później opiszę. Generalnie znowu fart bo poszedł pod łódkę i owiną się wokół liny kotwicznej ale jakoś udało się go wyciągnąć. Generalnie miał być to okoń :D. Wziął z wody 1-1.5m na keitecha.











« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2016, 05:43:30 pm wysłana przez Patryk »

Patryk

  • Global Moderator
  • Jr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 41
  • Karma: +0/-0
    • Zobacz profil
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 15, 2016, 06:19:33 pm »
Alternatywne łowiska w okolicy

Pisałem wcześniej, że plan był taki aby mieć jeszcze kilka łowisk alternatywnych aby w razie słabych wyników na jednym próbować łowić w innych miejscach.
Naszymi „awaryjnymi” łowiskami były jeziora

Solgen
Skedesjön
Mycklaflon
Lilla Bellen i Stora Bellen

Wszystkie położone w odległości do max 22km od naszego kampingu więc stosunkowo blisko.

Jezioro Solgen jest pięknym zbiornikiem z ponoć bardzo dużą populacją sandacza. Niestety nie udało się nam się tam połowić z dwóch powodów.
Jednym z nich były raki :). Trafiliśmy na okres połowu raków i gospodarstwo w którym można wypożyczać łódki mogło nam ich użyczać tylko w godzinach 10-17. Poza tym czasem wszystkie łódki były wykorzystywane do połowu raków. Druga sprawa, to niestety brak możliwości wypożyczenia silnika spalinowego.
Jezioro Solgen jest sporym akwenem i pływanie na elketryku ze względu na wielkość akwenu oraz falę jest po prostu bez sensu.
Jeżeli ktoś jest zainteresowany pobytem nad tym jeziorem to może ten link się przyda http://www.asagard.se/?lang=en oczywiście na pewno jest opcja wypożyczenia łodzi z silnikiem w innym miejscu.

Jeziora Lilla Bellen i Stora Bellen

Jeden dzień naszej wyprawy spędziliśmy na tych akwenach wynajmując łódkę z silnikiem spalinowym za 350 SEK za dobę + 60 SEK od osoby za zezwolenie.
Wszystko załatwiliśmy tutaj http://www.bellenfiske.se/

Co do ryb to kilka sztuk się trafiło, trochę okoni. Niestety było bardzo wietrznie, duża fala uniemożliwiała łowienie na głębszej wodzie na otwartej przestrzeni więc musieliśmy chować się po zatoczkach oraz za jedną wyspą. Na echo widać było większe sztuki stojące na 10-14m ale mimo naszych wysiłków nie udało się nic trafić.
Gość od łódek powiedział, że jego rekord to 126cm i 16kg :D.

Poniżej zdjęcia łódki i grilla na wyspie :), wcześniej było zdjęcie szczupaka z tego jeziora - 73 cm